24. Niedziela Zwykła – czyli zrób to jak król

16 września 2017
24. Niedziela Zwykła – czyli zrób to jak król

Czy mam przebaczyć aż siedem razy? Nie! – mówi Pan Jezus i dodaje: „Aż siedemdziesiąt siedem razy”. Ciekawe, czy ktoś odważy się pierwszy i po prostu przebaczy. Jeśli nie, to karuzela wyrównania, odwetu i mściwości będzie się kręcić w najlepsze i bez końca. Pan Jezus proponuje przebaczenie jako sposób na przekraczanie i domykanie krzywdzących spraw, na nierozdrapywanie i niepielęgnowanie ran. Bez roszczeń, jeśli nawet jest wina. (Może to dziwna logika: jest wina, nie ma kary. Ale może jest to logika zbawienna, zwłaszcza gdy domaganie się kary przybiera postać obsesji).

Tak jak król, któremu sługa był winien dziesięć tysięcy talentów – „ulitował się nad swym sługą i dług mu darował”. (Ktoś to policzył i wyszło, że w czasach Jezusa talent to około 34 kg kruszcu – szlachetnego, dodajmy. Dziesięć tysięcy talentów to zatem 340 ton szlachetnego kruszcu, srebra lub złota!). Oto królewskość. Oto władza. Ot! Arytmetyka Ewangelii, arytmetyka króla – darować dług.

Jest jeszcze ten, któremu darowano. Złapał swojego dłużnika, który był winien sto denarów, i gdy ten prosił o darowanie długu, wtrącił go do więzienia. (To też ktoś policzył i wyszło, że jeden denar to 3,89 g. Sto denarów to zatem 389 g kruszcu!). Doznał darowania ton niebotycznego majątku, sam nie darując ani grama. Ot! Arytmetyka niemająca nic wspólnego z Ewangelią. Nawet nie arytmetyka sługi – arytmetyka niewolnika: wydusić każdy grosz. Oczywiście rachunki matematyczne są tu tylko przypowieścią. Wszystko odnosi się do naszego ludzkiego życia, do naszych międzyludzkich relacji, do rachunku krzywd – raz realnie poniesionych, innym razem subiektywnie doświadczonych, czasem urojonych. Każdy musi się zmierzyć w sobie z przebaczeniem innemu. Mogę robić to jak niewolnik. Mogę zrobić to jak król.

(Czytany w sumie: 63 , 1 czytany dzisiaj)
Pogoda Łosice z serwisu

Katolickie Radio Podlasie