27. Niedziela Zwykła – czyli rzecz o lustrach

8 października 2017
27. Niedziela Zwykła – czyli rzecz o lustrach

Niewielu pamięta, że słynna baśń Andersena Królowa śniegu zaczyna się w piekle. Diabeł wymyślił tam sobie nową zabawkę: lustro, które każdą piękną i dobrą rzecz lub osobę odbijało jako złą i paskudną. Dumny ze swego pomysłu, postanowił się pochwalić wynalazkiem samemu Bogu i pokazać Mu, że stworzony przez Niego świat wcale nie jest taki doskonały. Plan się jednak nie powiódł, gdyż u bram nieba lustro wypadło szatanowi z rąk, rozbijając się na drobne kawałki. Niestety, jeden z nich wpadł do oka chłopca imieniem Kaj i zatruł jego wzrok i serce. Zamiast pięknych róż malec widział teraz suche badyle, ukochana babcia okazała się wstrętną staruchą, a najbliższa przyjaciółka, Gerda – nieznośnym dziewuszyskiem. Nic dziwnego, że chłopiec podążył wkrótce za saniami okrutnej Królowej Śniegu i trzeba było nieludzkich wysiłków Gerdy, żeby wyrwać Kaja spod zgubnego wpływu złowrogiej czarodziejki. Dopiero łza zrozpaczonej dziewczynki rozpuściła ostatecznie tkwiący w sercu chłopca lodowy cierń.

O tej baśni myślę, czytając teksty dzisiejszej liturgii. Winnica z Księgi Izajasza okazuje się czarną niewdzięcznicą, która na troskliwe zabiegi swojego właściciela odpowiada buntem i zamiast słodkich winogron rodzi cierpkie, niedojrzałe owoce. Rolnicy z Jezusowej przypowieści zachowują się irracjonalnie. Zamiast zgodnie i z pożytkiem współpracować ze swoim pracodawcą, który – mówiąc językiem współczesnym – zainwestował w winnicę duży majątek i stworzył im miejsca godziwej pracy, działają na szkodę rolnego przedsiębiorstwa, zaślepieni chciwością i głupią zazdrością. Głupią tym bardziej, że ich działanie jest krótkowzroczne i skazane z góry na opłakane dla winowajców skutki. Dlaczego to wszystko?

Bo taka jest logika zła: przekonać nas, że to, co dobre, jest dla nas szkodliwe, że nasi przyjaciele i dobroczyńcy są naszymi wrogami, a największym z nich jest Ten, który nas stworzył i kocha nas bez granic. Dlatego spojrzenie naszego serca trzeba nieustannie oczyszczać słowem Bożym, sakramentami, wysiłkiem woli i rozumu, by się nie dać ogłupić. Czasem zaś trzeba po prostu łez miłości i skruchy, żeby wypłukały z nas zabójcze kawałki diabelskiego lustra.

(Czytany w sumie: 60 , 1 czytany dzisiaj)
Pogoda Łosice z serwisu

Katolickie Radio Podlasie