6. Niedziela Wielkanocna - czyli słów kilka ......
Data publikacji: niedziela, 10-05-2026
..... o tym, że czytanie między wierszami, może nas przygotować na przyjęcie Ducha.
Czytanie między wierszami, zwane inaczej domyślaniem się albo wręcz konfabulacją, może być czynnością zarówno niezwykle owocną, jak i niezwykle niebezpieczną. Może dać wspaniałe owoce dotarcia do nieoczywistej prawdy, otwierającej oczy na sedno sprawy, ale może również sprowadzić na manowce poprzez nakładanie na rzeczywistość fikcyjnej kalki owo sedno fałszującej.
Mając w pamięci wspomniane niebezpieczeństwa, myślę, że warto dzisiejsze czytania między wierszami poczytać.
Otóż, w pierwszym czytaniu jesteśmy w Samarii, gdzie z wielką mocą działa Filip. Uzdrawia, dokonuje wielu cudów, wzbudza powszechną radość. Jak się okazuje, nie jest jednak w stanie „sprowadzić” Ducha Świętego na ochrzczonych. Przybywają w tym celu, posłani z Jerozolimy, Piotr i Jan, którzy cudów w Samarii nie dokonują, ale Ducha Świętego udzielają. Nie mamy w tym opisie ani słowa o ich przyjęciu, ale myślę, że można przypuszczać, iż nie było ono takie entuzjastyczne, jak wobec Filipa.
Zapewne mieszkańcy Samarii słyszeli już o zaparciu się Piotra, o jego zdradzie. Może mu to wypominali? Może woleliby przyjąć Ducha Świętego od Filipa? Takie myśli rodzą się, kiedy słyszymy fragmenty listu Piotra w drugim czytaniu. Kiedy pisze on o konieczności obrony nadziei przed każdym, kto ją kwestionuje – może pisze o zarzutach, które mu stawiano? Kiedy pisze o pokorze w przyjmowaniu oskarżeń, które mają zawstydzić rzucających je – może pisze o własnym upokorzeniu płynącym z niegdysiejszej zdrady? Może Piotr nieustannie musiał potwierdzać swoje prawo do bycia uczniem i apostołem Pana Jezusa? Może wciąż wyciągano na światło jego dawne grzechy? Może ciągle musiał bronić przebaczenia, którym obdarzył go Pan?
Warto między wierszami tak czytać, żeby zobaczyć naszą sytuację dzisiaj.
Kiedy czekamy na zesłanie Ducha Świętego, na objawienie się Jego mocy w nas i w naszym życiu, może również oczekujemy, że przyjdzie On na sposób Filipa. Na sposób spektakularny i pełen splendoru. A może jednak zechce On nas nawiedzić przez kapłana, który choć nieustannie grzeszny i chwiejny, nieodwołalnie ma moc przekazywania łaski przez sakramenty? A może chcielibyśmy być bierzmowani tylko przez pasterzy niekoniecznie cudów dokonujących, ale budzących powszechną radość świętością swojego życia? A może Duch Święty zechce mimo to przyjść do nas przez biskupa słabego i niezbyt mądrego? Czy rzeczywiście czekamy na Ducha Świętego czy też może na sam sposób Jego przyjścia?
.
źródło tekstu: Dominikanie na niedzielę
Pozostałe aktualności
niedziela 12.07.2026
niedziela 05.07.2026
niedziela 28.06.2026
niedziela 21.06.2026
niedziela 07.06.2026
niedziela 31.05.2026
niedziela 24.05.2026
niedziela 17.05.2026
niedziela 17.05.2026













