10. Niedziela Zwykła - czyli słów kilka.....
Data publikacji: niedziela, 11-06-2023
.... o Ewangelii Dobrego Spojrzenia.
Nie potrafię czytać bez wzruszeń Ewangelii dobrego spojrzenia. Wychodzący z Kafarnaum Jezus zauważa człowieka imieniem Mateusz. Po reakcjach faryzeuszów widać, jak go wcześniej traktowano: celnik, człowiek grzeszny, odrzucony przez wierzących. I nie było w tym pomyłki – trudno kochać kolaborującego z okupantem poborcę podatków. A jednak Jezus zobaczył w nim człowieka. Czytam jego historię, marząc o Jezusie, którego wzrok zatrzymuje się na mnie. I szukam w spojrzeniach ludzi podobieństwa do tego spojrzenia.
Często jednak Jezus chce, byś sam dostrzegał to, czego dotąd nie widziałeś.
Pewnien Dominikanin pisze o swoim doświadczeniu spojrzenia Jezusa. "Był dzień św. Stanisława, gdy kolejny raz wyruszałem na wielkopolskie drogi. Były imieniny przełożonej dominikanek, prowadzących Dom Pomocy dla niepełnosprawnych chłopców w Broniszewicach, małej wiosce opodal Prosny, która potem przepływa przez Kalisz. Źle obliczyłem czas i wstrzymany przez korki na wyjeździe z Poznania, pędziłem autostradą przez Wrześnię i dalej objazdem wzdłuż Warty – most w Pyzdrach jest remontowany. Ale i tak byłem spóźniony pół godziny. Nie przejmowałem się jednak, mając w uszach słowa rzucone przez współbrata, gdy wsiadałem do samochodu: poczekają, to przecież ty odprawiasz. Jednak gdy wszedłem do kaplicy i zobaczyłem odświętnie ubranych i przejętych podopiecznych sióstr, zrozumiałem, jakim trudem było dla wszystkich czekanie w tak upalny dzień jak ostatni 8 maja.
Gdy na początku mszy przeprosiłem za spóźnienie, na twarzach chłopców – z których wielu nie potrafi mówić – pojawiły się uśmiechy. Jeden zaczął się głośno śmiać, jakby udzielając przebaczenia za zlekceważenie oczekujących. A potem, po imieninowym obiedzie, oglądaliśmy przygotowane przez chłopców i opiekunów przedstawienie o życiu Jana Pawła. Niewiele w nim było słów, za to dużo gestów i muzyki. Zadziwiony byłem spojrzeniem, które w niepełnosprawnych potrafiło dostrzec talenty, jakich trudno się domyślić. Urzeczony, patrzyłem, jak wytrzymują długie chwile milczenia, jak precyzyjnie wiedzą, w którym takcie muzyki zmieniają się kolejne sceny. Najbardziej poruszająca była chwila, kiedy przemówiły naznaczone chorobami ciała. Przedstawiali rodzinę żydowską, wywożoną do obozu koncentracyjnego. Powolne kroki, niepewność chodu, pochylone postacie – wszystko to pozwalało wręcz dotykać dramatu sprzed lat."
Przypomniałem sobie tę historię i wiem, że gdyby ktoś chciał odnaleźć spojrzenie Jezusa, może wybrać się do Broniszewic, dobrze obliczywszy czas, żeby się nie spóźnić.
Pozostałe aktualności
niedziela 19.04.2026
niedziela 12.04.2026
poniedziałek 06.04.2026
niedziela 05.04.2026
niedziela 29.03.2026
czwartek 26.03.2026
niedziela 22.03.2026
niedziela 15.03.2026
piątek 13.03.2026
niedziela 08.03.2026













